UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Można tylko powspominać. Dawno temu w 2010r. Prezydent Henryk Słonina przedstawił RM krótką uchwałę: Wyraża się zgodę na prywatyzację EPE C w Elblągu poprzez zbycie udziałów w ilości do 75% - w drodze prywatyzacji pośredniej. Uzasadnienie było proste. Dla bezpieczeństwa energetycznego konieczna jest budowa nowego źródła ciepła. Brak inwestycji w tym zakresie spowoduje, że Miasto może zostać pozbawione dostaw ciepła. Szacuje się, że budowa nowego źródła wymaga poniesienia nakładów w wysokości około 700 mln zł. Ani Miasto Elbląg, ani EPEC nie są w stanie wyasygnować takich środków na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego miasta. Chciał sprzedać komuś kto pobuduje nowe źródło /choćby i Enerdze- /, mieć ewentualne środki finansowe na samodzielną budowę lub z firmą która zdecyduje się kupić EPEC i zapewnić Miastu ciepło inwestycją przy udziale Miasta. EC też trafnie opisał - Nie ulega wątpliwości, że ta elektrociepłownia wymaga generalnej modernizacji, a może nawet budowy od nowa, bo największą jej wartość stanowi lokalizacja. Nie takie rzeczy jednak w komuszym Elblągu. Wszyscy jak jeden mąż stanęli w obronie EPEC i przeciw prywatyzacji. Teraz jest jak jest a mogło być całkiem inaczej. Czerwony