UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

I tak nieoczekiwanie z ciemnych piwnic muzeum i jego zakamarków, przyozdobionych ledwo kokardką niewiadomego koloru, wyleciał bajeczny motyl. Który inkubował i przepotwarzał się, aby w końcu pokazać swoje bajeczne skrzydła wykształconym i kreatywnym mieszkańcom miasta. Co prawda nielicznym, ale jeszcze obecnym. A przecież jak podobno mówił Seneka Młodszy : Jeden motyl wiosny nie czyni, ale nie duże stadko już daje nadzieję. Zwłaszcza przed wyborami. Dlatego już w najbliższych dniach należy się spodziewać przelotów innych motyli, łącznie z tymi co to, żywią się tylko kapustą. A szczególnie jej środkiem, zwanym popularne głąbem.