UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
No właśnie tak jest i co w tym dziwnego. Przecież jak krowa jest chora to trzeba ją wyleczyć. Podaje się antybiotyk, który przepisuje lekarz i jest na niego karencja. Potem bada się mleko czy nie ma pozostałości antybiotyków i dopiero jak nie ma to można oddawać. Jak ktoś odda mleko z antybiotykiem, to musi zapłacić za utylizację całego zbiornika mleka w cysternie, za jego wartość i do tego karę ze 20 tys. zł. Dlatego nikt nie ryzykuje takich praktyk, bo wykrywalność antybiotyków jest 100%. Każda mleczarnia musi mieć swoje laboratorium i badać próbkę od każdego rolnika z każdego oddania mleka.