UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tylko kurła kiedyś to było tak, że rower ROMET, UKRAINA czy inny składak kosztował max 50 pln. A naprawa po zderzeniu polegała na wyprostowaniu i dokręceniu kierownicy. A teraaaa Panie 5000 i to ojro potrafi lowelek kosztować, więc samo zarysowanie lakieru już jest rysą w portfelu. Elektryczna hulajnoga też zbyt tania jeszcze nie jest.