UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Tak to już bywa, kiedy władze miejskie (od lat, bo przecież to nie tylko władze obecne, choć wiadomo powszechnie kto tu zarządza od dekad)projektują miasto i jego rozwiązania komunikacyjne pod samochodziarzy, nie zaś pod kątem bezpieczeństwa ruchu drogowego, rozwoju transportu publicznego oraz bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Potem pojawiają się właśnie problemy ze skrzyżowaniami, "dziwnymi"rondami, brakiem miejsc parkingowych w mieście czy kilometrowymi korkami na drogach. Przedstawiałem już wielokrotnie naszym włodarzom rozwiązania przyjęte w Jaworznie, modelowym przykładzie w naszym kraju, mówili o nich elbląscy aktywiści/tki ale - wiadomo - krew w piach. Przypomnę zatem jeszcze raz: "W tym mieście od 18 miesięcy nie było ani jednego śmiertelnego wypadku samochodowego. Nie działa tam fotoradar. Jak tłumaczą władze Jaworzna, poprawa bezpieczeństwa wynika ze zwężenia dróg. - Ulice mają być przede wszystkim dostosowane do funkcji jaką mają pełnić. Błędna jest teza, że gdy jest szeroko, to jest bezpiecznie - zaznacza Tomasz Tosza, zastępca dyrektora ZMDiM w Jaworznie. Pomogło także wyprowadzenie ruchu z centrum miasta. - Spowodowało to spadek ilości samochodów, a za tym szły kolejne zmiany, czyli np. postawienie na komunikację publiczną - zaznacza Tomasz Tosza. "
RobertKoliński