UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tak to już bywa, kiedy władze miejskie (od lat, bo przecież to nie tylko władze obecne, choć wiadomo powszechnie kto tu zarządza od dekad)projektują miasto i jego rozwiązania komunikacyjne pod samochodziarzy, nie zaś pod kątem bezpieczeństwa ruchu drogowego, rozwoju transportu publicznego oraz bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Potem pojawiają się właśnie problemy ze skrzyżowaniami, "dziwnymi"rondami, brakiem miejsc parkingowych w mieście czy kilometrowymi korkami na drogach. Przedstawiałem już wielokrotnie naszym włodarzom rozwiązania przyjęte w Jaworznie, modelowym przykładzie w naszym kraju, mówili o nich elbląscy aktywiści/tki ale - wiadomo - krew w piach. Przypomnę zatem jeszcze raz: "W tym mieście od 18 miesięcy nie było ani jednego śmiertelnego wypadku samochodowego. Nie działa tam fotoradar. Jak tłumaczą władze Jaworzna, poprawa bezpieczeństwa wynika ze zwężenia dróg. - Ulice mają być przede wszystkim dostosowane do funkcji jaką mają pełnić. Błędna jest teza, że gdy jest szeroko, to jest bezpiecznie - zaznacza Tomasz Tosza, zastępca dyrektora ZMDiM w Jaworznie. Pomogło także wyprowadzenie ruchu z centrum miasta. - Spowodowało to spadek ilości samochodów, a za tym szły kolejne zmiany, czyli np. postawienie na komunikację publiczną - zaznacza Tomasz Tosza. "

RobertKoliński