UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Czyli sytuacja powtarza się dokładnie w ten sam sposób, jak miało to miejsce w zeszłym roku - radni mogą sobie pobiadolić, mieszkańcy mogą sobie pogadać do obrazu, a włodarz i tak zrobi swoje, czy raczej nie zrobi niczego, bo przecież na nic nie ma pieniędzy. Ogłaszanie w tej sytuacji spotkania z mieszkańcami w/s debaty budżetowej jest zwykłą farsą. A skoro już mowa o brakujących pieniądzach, to może dziś właśnie przydałoby się np. te 1.5 mln zł, które ratusz wyrzucił na drogę dla kapitalistycznego bogacza, którego z powodzeniem stać na remont drogi, którą koniec końców rozjeździły i zniszczyły TIRy mknące do/z jego zakładów? Albo forsa (fakt, sporo mniejsza)wyrzucona na organizację religianckich hopsztosów w ramach tzw. "dni papieskich"i innych rekolekcji współfinansowanych przez miasto? Jak uważacie, towarzysze mieszkańcy i towarzyszki obywatelki, mylę się?; )
RobertKoliński