UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To właśnie jest historia, nigdy do końca nie wszystko wydaje się być ostateczne. Niektórzy tą naukę traktują jak religię, uważając, że powinna opierać się na dogmatach tak jak nauki teologiczne. Stąd rodzą się mity i wola narzucania jedynej i prawdziwej wersji. I kiedy ktoś stwierdzi, że pewna armia wyzwalała Polskę spod okupacji innego reżimu, inny skarży go za to do Sądu, bo uznaje to za przestępstwo. A powinno dojść co najwyżej do dyskusji opartej na faktach. My jednak wolimy wciąż mity historyczne, a to, że Wanda nie chciała Niemca, a to, że Bolesław Śmiały w amoku ściął głowę biskupa Stanisława, a pod Częstochową jej obrońcy powstrzymali potop szwedzki. I tak w zależności kto ma aktualną siłę przebicia stanowi on wykładnię historyczną.

excendyg