UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Czy ta sprawa ma być dowodem na założenie, że dla chwili przyjemności można się "zeszmacić"(ksiąądz), dla kasy sprzedać kogoś, kto w trudnej dla nas chwili, podał pomocną dłoń(prowokator), a dla zaistnienia w mediach nagrać to wszystko i opublikować. Wszyscy trzej są siebie warci, ale myślę, że zachowanie Stonogi jest najbardziej ohydne. Jeśli dla prwokatora kontakty z księdzem były czymś trudnym i z jakichś powodów nie mógł ich zakończć, to trzeba było iść z tym do biskupa lub do prokuratury i nieurządzać pokazowej "szopki". Brak słów, jak nisko można upaść.

babunia