UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Skoro w "akcie I" Janowi G. postawiono prokuratorski zarzut, to chyba były przeciwko niemu jakieś dowody i to zweryfikowane przez śledczych. Więc konstatacja sądu w "akcie II" - jakoby to kobieta sobie wszystko wymyśliła, powinna skutkować także oskarżeniem prokuratury o rozpowszechnianie i powoływanie się na fałszywe dowody.

dorn