UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
@Nacjonalista - "Nie tylko na Placu Tahrir w Bagdadzie, ale i wielu innych miastach, szczególnie na południu kraju, dziesiątki tysięcy ludzi domagały się dymisji rządu i odnowy całej klasy politycznej. Już wczoraj policja zastrzeliła w Bagdadzie co najmniej sześć osób i co najmniej siedem w Basrze. Dziś niestety krew znów lała się na ulicach. Ogółem od początku października zginęło już ok. 300 osób. Po 18-dniowej przerwie, demonstracje odbywają się głównie w świąteczne piątki, a determinacji manifestantów odpowiada upór rządu, który wzywa do zaprzestania protestów i nie waha się używać ostrej amunicji. Wiele osób zginęło też od metalowych granatów z gazem drażniąco- łzawiącym produkowanych w Bułgarii i Serbii, 10 razy cięższych od tych używanych w Europie i wystrzeliwanych poziomo – roztrzaskują one czaszki, śmiertelnie rozrywają ciała. (. .. )" - całość w sieci. Tak wyglądają dziś efekty zbrodniczej napaści USA i podnóżków na państwo irackie. Część z tej krwi rozlanej niewinnej jest również na polskich rękach. PS. W Afganistanie i Libii jest dziś podobnie, w tym pierwszym kraju Talibowie odzyskali władzę w demokratycznych (sic!) wyborach, drugi stał się niechlubnym targiem światowego handlu niewolnikami i centrum przerzutowym uchodźców do Europy.
RobertKoliński