UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
"Według wyliczeń „Portalu Komunalnego”, Polacy kupują co roku ok. 300 mln zniczy – 8 szt. na osobę. Natomiast wydatki na Wszystkich Świętych to ponad 1 mld zł. Za same tylko znicze płacimy ok. 600-700 mln zł. Te pieniądze niemal dosłownie trafiają potem na śmietnisko, ponieważ większość wypalonych zniczy nie trafia nigdy do zakładów recyklingu. Podobnie jest z plastikowymi wiązankami. 1 listopada ma dziś niewiele wspólnego z ekologią, ale wcale nie musi tak być. Jak przypomina „Wyborcza”, większość zniczy sprzedawanych na polskim rynku, wypalając się wydziela szkodliwy dla układu oddechowego toluen i rakotwórczy benzen. I te wszystkie opary z całej Polski idą w powietrze i płuca zamyślonych nad grobami Polaków. Okazuje się też, że znicze mogą mieć coś wspólnego z losem orangutanów. A to z tego względu, że w części z nich stosuje się olej palmowy. Aby go wyprodukować, w południowo-wschodniej Azji sadzi się plantacje olejowców. Ale uprzednio trzeba wyciąć lasy, w których żyją te człekokształtne małpy i zabrać im w ten sposób dom. A to gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. (. .. )" - całość w sieci.
RobertKoliński