UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W latach mojej młodości, jeśli grupa znajomych wybierała się do lokalu, to można było liczyć na kolegów, jeśli któryś "nadużył". Odstawiało się gościa do domu, nie zostawiało się na pastwę losu.