UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pani Mario, podoba mi się deklaracja, iż chce się Pani poduczyć na swoich błędach. Stanowi bowiem Pani jednoosobową wyrocznię dzisiaj, a ongiś jako członek establishmentu będąc odległą od symbolicznej nawet refleksji wobec moich rejtanowskich działań. To niestosowny zwrot. Podzielam wiele Pani ocen i wniosków, tak jak Pani w końcu podzieliła moją od lat, a szczególnie w ciągu powyborczym, „konspiracyjną” rolę Rady Miejskiej. Długo byłem osamotniony. Jednak i przeskoków w materiale wiele, bowiem np. rejestruje Pani tylko głosy. Tak jak w ocenie „porażki” w Elblągu posłanki Moniki Falej jako „jedynki”. Trochę więcej serca w temat, bliski Pani, bo jeszcze wiosną była Pani z Wiosną. Pani Monika moralnie wygrała, otrzymując od elblążan tysiąc głosów więcej niż w wyborach do PE. Z każdej strony, tak z każdej, wytykano skąd przyjechała. A MOJE GŁOSY? Znałem swoje miejsce na liście i po co tam jestem. Byłem, aby mieć i głosy na liście, ale i wspierać oraz legitymować swoim udziałem. Być lojalnym wobec układu listy, który popierałem. Szansy nie można było stracić. CDN.

RyszardKlim