UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jeśli w warsztacie każą mi czekać na naprawę kilka dni bo trzeba jakąś drobną część do Fiata przywieźć z Gdańska, a oni tam jeżdżą powiedzmy raz w tygodniu, to świadczy o potencjale drobnych rodzinnych przedsiębiorstw w sporym mieście, jakim jest Elbląg. Żadne Interparts albo Europarts tu nie istnieje bo przecież od tego jest Gdańsk. Nawet rynek pieczywa zdominowany został przez Braniewo - Warminska, Pasłęk - Raszczyk, Olsztyn - Tyrolska. Nie jakiś obcy kapitał, tylko polski ale pracowity, rozwojowy i potrafiący nowocześnie myśleć. I wiele innych przykładów dlaczego tutaj jest jak jest. Po prostu. W innych miastach też są Biedronki, Lidle i inny kapitał zagraniczny a jednak rodzimy biznes ma się tam całkiem dobrze. I w Elblągu kto chce, ten robi interesy. Tylko złej baletnicy przeszkadza rabek spódnicy. Dzięki Bogu nie wszyscy tak myślą jak ten uuuu. Dzięki temu mamy Wójcika. Mamy tez Castorame i nie musimy już jeździć do Gdańska po kosiarke aby kupić ją dużo taniej niż w Elblągu.

Ja też tu mieszkam