UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kiedyś zmianę barw partyjnych czy poparcie konkurencji za stanowiska lub inne profity nazywano polityczną prostytucją. Nerwowi wyborcy takiego kogoś nazywali to też zwykłym ku.. Teraz politycy prostytucję i zwykłe k.. nazywają polityczną kuchnią. Z patologii zrobił się standard. PiS może mieć większość w Senacie. Ale polityczna kuchnia dzieje się i w samym PiS-ie z koalicjantami o stanowiska. W PO jak wyrzucić Schetynę, Lewica tworzy koła i dzieli subwencję, Konfederację już nagrali a Korwin przechodzi samego siebie. Pewnie wszyscy się dogadają w tej politycznej kuchni ale nie zdziwią mnie nawet ponowne wybory jak Prezes się zdenerwuje na mocno pazernych kolegów z koalicji. Tylko PSL i to co zostało z Kukiza wygląda normalnie po tych wyborach. Czerwony