UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jest sporo osób, można wręcz powiedzieć pewne pokolenie, które uważa się za jego "dzieci". Takich muzycznych, wychowanych na jego nagraniach. Kiedy żył właściwie nikt nie miał płyt, które prezentował w radiu (płyty cd dopiero pojawiały się na rynku i były relatywnie bardzo drogie - powiew "zachodu", który miał swoją cenę). To spotkanie dla osób słuchających kiedyś jego audycji, pamiętających z odsłuchu radiowego jego głos i pewnie żałujących, że postąpił i zakończył życie tak, jak to sobie zaplanował. Dzisiaj, postronne osoby, nie będą widziały powodu, aby T. B. docenić. Ale dla niektórych tych powodów jest całe mnóstwo. Mijający czas lepiej obronił malarstwo Zdzisława Beksińskiego. Ale niektórym jest bliżej - i zawsze było - do postaci Tomka Beksińskiego.

Komentarz