UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Ja niestety Panią dr Rożek wspominam niemiło, sprała mnie kiedyś (w swoim dyrektorskim gabinecie) wskaźnikiem (drewnianym kijem) po plecach...za odmowę zdjęcia skórzanego krzyża z szyi (Ruchu Światło-Życie) noszonego na wierzchu granatowego swetra (takie szkolne kolory obowiązywały w SP 16 w 1989 roku) i srebrnego malutkiego medalika pod koszulką (podobno zagrażał mojemu życiu na lekcjach wuefu...). Po tym poniżającym laniu nie pisnąłem/łam wtedy ani jednym dźwiękiem, wybiegłem/łam z jej gabinetu i ryczałem/am w szkolnej toalecie. Pani Rożek wtedy nie mogła zobaczyć moich łez... Mój ówczesny wychowawca, Pan Marek Pruszak wstawił się wtedy za mną, on - jako jedyny... W gruncie rzeczy lubiłem/łam tę szkołę, chociaż doświadczałem/am wielu sytuacji poniżania chociażby na lekcjach wuefu, gdy nauczyciel wprost mówił publicznie przy moich rówieśnikach, że "urosła mi d..." i dlatego nie mogę skoczyć przez kozła (swoją drogą daleko mi było do otyłości). Bardzo mnie to bolało i wtedy już postanowiłem/łam, że chcę pracować z młodzieżą by móc pokazać przede wszystkim sobie, że można inaczej...(może to naiwne, idealistyczne myślenie, ale w gruncie rzeczy nadal w nim tkwię i dobrze mi z tym ) Pan Bóg ma poczucie humoru i dziś uczę w tej właśnie szkole, nawet nie mówiąc innym głośno, że jestem jej absolwentem, rocznik 89... mało kto o tym wie, bo przecież to już było...a teraz... Carpe diem!

Theo