UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Załóżmy sytuację zupełnie niezależną od świata ziemskeigo, w której na Polskę zmierza meteoryt wielkości wystarczającej, aby zrównać tatry z poziomem wysoczyzny elbląskiej. W nieszczęściu na szczęście to ominie Bałtyk i nie zaleje Elbląga razem z krajami bliskimi. Ale jak zachowałby się nasz elektorat elbląski ? Czy opozycja nawet przemilczałaby temat w kwestii choćby przynajmniej deklaracji ? Bo mimo ewakuacji, spory krater wraz z chmurą pyłu jak po wybuchu wulkanu, wstrząsem rozwalającym największe schrony trochę by narobił szkód. Dosięgnęłoby szczególnie rejony poza wybrzeżem. To wszystko wydarzyłoby się w kolejnej kadencji, ale jedynym ratunkiem byłoby wystrzelenie rakiety i usunąć z trajektorii ten kamulec zanim dotrze do ziemi polskiej. Kraje z najbardziej rozwiniętymi agencjami kosmicznymi nie zgadzają się wesprzeć, ze względu, że wtedy odłamki wlecą gdzie indziej i to zwielokrotni obszar zagrożenia, a Polska nie posiadająca kosmodromu nie gwarantuje żadnej pomocy. Więcej rakiet z Polski mogłoby uchronić Europe. Polacy mają lotniska dla paru osób, nie ma jednego lądowiska i miejsca startowego statków orbitalnych dla 40 miliona. Czy w związku z tym kandydaci do najwyższej polskiej izby zarządzania narodem podjęliby jakieś działania czy zostawiliby to za następne 4 lata.

pytanko