UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@Yeti - Normalnie - tak właśnie wygląda sytuacja np. w Niemczech czy Holandii, że deweloper aby w ogóle móc stanąć do przetargu o publiczny grunt musi zagwarantować w umowie z gminą, że część z wybudowanych na niej mieszkań trafi do zasobu mieszkań komunalnych. W ten sposób Niemcy czy Holendrzy nie mają problemu z niedrogimi mieszkaniami dla ludzi młodych, niemajętnych czy niepełnosprawnych. W Berlinie do tego np. również czynsze mieszkań na wynajem są ustalanie odgórnie, aby złodziejski kapitalista nie podnosił ich w nieskończoność, ale umożliwił funkcjonowanie ludzi w mieście, a nie tylko banków. Kilka miesięcy temu głośna była sprawa przymusowej NACJONALIZACJI (za odszkodowaniem) w Berlinie 640 mieszkań jednego prywaciarza przez władze miasta przy, o zgrozo, Karl Marx Alee, który podbijał w ten sposób ceny czynszów na rynku.

RobertKoliński