UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie żebym się bardzo czepiał, ale mnie w PRL-owskiej szkole (zapewne głęboko niesłusznej wg dzisiejszych standardów;) uczono, że "Strefa Hefajstosa, czyli warsztat odlewniczy z okresu rzymskiego i wczesnośredniowiecznego" to jest jednak pojęciowe pomieszanie z poplątaniem - Hefajstos był wprawdzie bogiem kowali, ognia, rękodzielników i złotników, ale w mitologii greckiej, gdzie jego siedzibą była wyspa Lemnos na Morzu Egejskim, podczas gdy jego rzymskim odpowiednikiem był natomiast Wulkan, który rezydował sobie w sycylijskiej Etnie i nie był bezpośrednią "kopią" Hefajstosa, bo jego pochodzenie związane jest z etruskim bogiem ognia Velchansem. I gdzie dzisiejsza młodzież ma się uczyć historii i kultury kontynentu, skoro w szkole tylko o święconych bzdurach może usłyszeć, a i w Muzeum jakieś jeno bajania?;)
RobertKoliński