UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Czekałem na 16 na Traugutta miała być o 8:31, o 8:37 zadzwoniłem do ztm i... Pan wmawiał mi że pojechała i jest już na Łęczyckiej, po moim natarczywym mówieniu, że stoję na przystanku od 8:20 Pan sprawdził trasę autobusu po gps i się okazało, że pojechała ale nie przez Traugutta, gadał coś o karach na przewoźnika - nie słuchałem go bo musiałem budzić żonę by schodziła i mnie do pracy wiozła na 9. - okazuje, się że autobus z winy przewoźnika może od tak nie przyjechać i ja jako pasażer za dużo nie mogę zrobić. Mógłbym dzwonić po taksówkę, od taksówkarza poprosić imienny rachunek skąd dokąd i kiedy jechałem a i tak nie wiadomo czy kasę od ztm bym otrzymał bez batali w sądzie (o 30 pln??) Pojechałem swoim autem spóźniłem się do pracy - to nikogo nie obchodzi. Drugi dzień już by być pewnym poszedłem na przystanek - koło sądu, autobus przyjechał na Ul. Grottegera minął przestanek - ludzie zaczęli krzyczeć to nagłe hamowanie i zatrzymał się za przystankiem - z tyłu mając auta osobowe nie było to bezpieczne co owi kierowcy wyrazili klaksonami. Sytuacja 1 miała miejsce 26.08, zaś druga ten sam czas czyli 8:32 dnia 27.08.
Tomasz 85