UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przypomina się historia mojej starej nauczycielki od biologi. W '44 jak jej miasteczko na kresach zostało "wyzwolone" to przyszła grupka naprutych już kacapów i w wypil zawartość słoików z preparatami. W ZSRR używali spirytusu, a tam była formalina. :D