UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wychowałam się w latach 70-tych w okolicach rynku. Wówczas w okolicznych budkach znajdował się punkt skupu makulatury, punkt skupu opakowań szklanych. Pamiętam, że za jakąś ilość zgromadzonej makulatury dostawało się papier toaletowy. Do niedawna funkcjonowały w naszym mieście drobne punkty skupu złomu. Bardzo szkoda, że nie kultywujemy tychże rozwiązań. Teraz nakłada się obowiązek segregacji, grożąc karami za nieprzestrzeganie przepisów, natomiast nie zapewnia się nawet pojemników do segregacji odpadów. Podaję jedynie przykład ze swojego podwórka, a mianowicie z ulicy Fałata. Na całej jej długości jedyny punkt odbioru odpadów z prawdziwego zdarzenia znajduje się przy skrzyżowaniu z Al. Piłsudskiego. I co z tym zrobić?

1971 Mag