UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

"O tym, że Schetynie bardziej zależy na wyzerowaniu lewicy jako takiej niż na pokonaniu PiS, świadczy jeszcze inna sprawa. Otóż ogłaszając wspólny start, liderzy lewicowi wezwali Platformę do zawarcia tzw. Paktu Senackiego. Czyli do stworzenia wspólnej listy kandydatów do Senatu. To ważna sprawa - Senat w Polsce może blokować ustawy sejmowe, ma inicjatywę ustawodawczą, może współdziałać z prezydentem. Dlatego może być bardzo efektywnym miejscem walki z PiS. Ale trzeba mieć w nim większość. Tymczasem większość (62 mandaty) ma PiS. Jak go odbić? Politycy lewicowi dokładnie to wyliczyli. Okręg po okręgu. Te wyliczenia przedstawili Schetynie. Wynika z nich jednoznacznie, że jeżeli opozycja pójdzie do walki o Senat osobno, to weźmie trzydzieści parę mandatów, a większość zdobędzie PiS. Jeśli pójdzie razem - właśnie ona wygra. Powód jest prosty - senatorów wybieramy w okręgach jednomandatowych, większościowych, jeżeli więc głosy opozycji rozbiją się na dwa ugrupowania, wygra ten trzeci. Prześledźmy to na przykładzie - kandydat PiS ma 45 proc. poparcia, PO - 40 proc. , a lewicy - 15 proc. W tej konfiguracji mandat bierze PiS. Ale gdy opozycja wystawi wspólnego kandydata - bierze wszystko. (. .. )

RobertKoliński