UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Panie " Zen " niech Pan nie udaje, wie Pan kogo. Prawda jest banalna i co mądrzejszy człowiek, to wie. Rolnicy niczym górnicy za Gierka traktowani byli niczym wybawcy narodu i wiecznie dotowani. Pora zrozumieć, że mamy gospodarkę rynkową i kapitalizm nikogo nie faworyzuje. Nikt nie musi być rolnikiem. Wybór jest prosty, albo pracujesz na polu, albo w przemyśle. Który plantator, farmer na zachodzie wkłada wąż do rzeki, rowu melioracyjnego i ciągnie wodę pod swoje zasiewy. Ile pochłania wody zwyczajne ogrodnictwo, czy sad, że o polu nie wspomnę. Żaden rolnik nie ma takiej studni głębinowej, która da mu tyle wody ile rów melioracyjny. Co do wzrostu cen u sąsiadów, to ja chętnie zapłacę więcej, aby już nie słyszeć o wiecznych dopłatach dla rolników. A, to pada, a to za sucho, a to gradobicie, a to zaraza i tak w kółko Macieja. Ile rolnictwo dostało dotacji unijnych ? Miliony, a co ja mam z tego ? Nic. Zdecydujmy w końcu, czy mamy kraj przemysłowy, czy rolniczy, bo innego wyjścia nie ma. Pominąłem temat " Krusu ", bo tam również dzieją się cuda. Żołądki mamy podobno takie same, ale ubezpieczenia płacimy różne. Połowę do ubezpieczeń rolniczych dopłaca społeczeństwo i nie ze wsi.