UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Rolnicy nauczyli się przez wiele lat korzystać z zasobów wodnych nie ponosząc żadnych kosztów i nie patrząc na zwierzęta żyjące w rzece. Fakt żuławy to obszar na którym można zwiększyć sobie plon dwu a nawet trzy krotnie poprzez nawodnienie (żaden rolnik się tym nie chwali). To jest luksus o którym nie mogą nawet pomarzyć rolnicy z innej części kraju. Więc zachodzi pytanie skoro producenci w innych gałęziach gospodarki płacą za gaz, prąd i media dla czego rolnik ma nic nie płacić? Dla czego nawet nie wyrobią sobie stosownych pozwoleń? Czy w elektrowni też tak brykają?. Argumentując że nigdy nie płacił? - co na to rolnicy np z Wielkopolski? W dodatku na tym regionie zaczął występować proceder podlewania sobie upraw i żądania odszkodowań?. Może by ktoś zajął się tym procederem? Taki sabotaż rolniczy jest intresujący?
zainteresowany