UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Będąc u fryzjera rozmawiałam z obcym dla mnie kolegą syna Leonarda Krasulskiego. Sam powiedział, że zna całą rodzinę posła. Gdy powiedziałam, "jak ten poseł może brać pieniądze, nie robiąc nic w Sejmie. Kolega syna odpowiedział mi: "każdy by tak robił, gdyby miał możliwość. A pani nie? Trzeba korzystać, póki można. Nieważne, czy się coś robi, czy nie". Nie widział w postępowaniu Leonarda Krasulskiego nic złego. Potwierdził, że ma skończoną tylko Szkołę podstawową. A przeszłość posła i to, że jest alkoholikiem, nie liczy się. Nieważne jest, że ktoś ucierpiał w wypadku, który spowodował po pijanemu. Inna osoba poszła by siedzieć. Teraz poseł już nie jeździ samochodem i nie stwarza niebezpieczeństwa, To jego sprawa, że dostał niski wyrok, Takie jest podejście do sprawy ok. 40 letniego człowieka, głosującego na Leonarda Krasulskiego, kolegi jego syna. Byłam zbulwersowana.

MartaŁ