UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
@konserwatysta - Wittgenstein był nie tylko upośledzony religijnie, ale również emocjonalnie - mocno ukrywał swoją homoseksualność. W odróżnieniu od Russella Wittgenstein sprzeciwiał się przyznaniu kobietom prawa do głosowania i był zwolennikiem kar cielesnych. Jako nauczyciel bił nie tylko chłopców (co nie było niczym wyjątkowym w tych czasach), ale też dziewczynki. Z posady nauczyciela nie odszedł, ale został zwolniony po tym, jak uderzył pewnego chłopca tak mocno, że ten stracił przytomność. Elizabeth Anscombe była natomiast jeszcze większą oszołomką od niego - nie tylko była jego uczennicą, ale to również najprawdopodobniej ze względu na jej ultra-katolickie oszołomstwo Wittgenstein nigdy nie pozwolił sobie na krytykę katolicyzmu, choć niektórzy podejrzewają, że jako jego tłumaczka i wykonawczyni testamentu po prostu o niektórych kwestiach ta fanatyczka religijna, przeciwniczka antykoncepcji i zwolenniczka prymitywnych "dowodów na istnienie boga" autorstwa św. Anzelma zwyczajnie "zapomniała". Pokaż mi swoje "autorytety", a powiem ci kim jesteś;
RobertKoliński