UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
PGR-y pozbawione dotacji same upadły. Zaczeto stopniowo wyprzedawać majątek, aby mieć pieniądze na wypłaty pracownicze i w taki sposób zaczęło się ich szybkie "umieranie". Nie jest tajemnicą, że uczciwość pracowników nie była ich mocną stroną. Prawie każdy przyłożył swoją "cegiełkę" do upadku jego miejsca pracy. W znanym mi PGR wiosną pracownicy mieli do wyboru :1-rezygnujemy z trzynastki(może to była jakaś premia, a nie "13"-dokładnie nie pamiętam), 2-za zaoszczędzone pieniądze kupimy nawozy i zboże na zasiew wiosenny(te zostawione jesienią "wyparowało"). 3- bierzemy pieniądze, ale nie będzie czego żniwować. Oczywiście przegłosowano wariant 3.Dłużej utrzymały się tylko te gospodarstwa, gdzie dyrektor był dobrym gospodarzem i potrafił związkom zawodowym wyperswadować nieracjonalne posunięcia.