UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pani najwyraźniej nigdy w życiu nie pracowała ciężko, że wracając z pracy człowiek nie wie jak się nazywa, dobre 500-700 kg dzień w dzień przekładam i do tego ciężka praca w domu. Zaburzenia sensoryczne to jakby połączenie autyzmu, ADHD, autoagresji itp. Po 4 godzinach z moim chorym dzieckiem, Pani po prostu ucieknie, jak coś to zapraszam (tylko proszę zabrać ubranie na zmianę) bo dziecko może zwymiotować a to mocno bryzga na boki. Wspomina Pani o 500 plus, to nie starcza mi na lekarzy a łącznie mam aż przecież tysiaka. Gastroenterolog wizyta 180zł + dojazd pęka 280zł, oto laryngolog ostatnio 350 zł, testy sensoryczne - 300 zł, leki dziecka pomiędzy 300 a 700 zł w aptekach internetowych- tych tańszych. psycholog pomiędzy 100 a 150 zł, logopeda- 100 zł, psychiatra 150 zł. A dziecko trzeba leczyć a nie czekać w kolejkach na refundowane wizyty z NFZ droga Pani.

malala