UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

"W szarym, zmęczonym kryzysem mieście na peryferiach PRL nagle działo się coś niezwykłego, wręcz surrealistycznego. Wiosną 1985 roku na elbląskiej ulicy można było spotkać znanych z kina i telewizji aktorów, jak Zofię Merle, Jerzego Turka czy Jana Kobuszewskiego. " Czyżby tak było, to jest szaro i ponuro ? O ironio te i tym podobne teksty często rozbrzmiewają w wielu artykułach, jakby na zamówienie, że tamte czasy były straszne. To tak jakby teraz było radośnie, a szczęście i zadowolenie było wszechobecne, a nasze miasto to teraz centrum kultury i sztuki nie mówiąc o randze politycznej lub gospodarczej. Rzecz gustu i pochodzenia, bo jak to powiedział jeden z klasyków zależy kto po jakiej był stronie czyli po ZOMO lub przeciwnej. A co z tymi co nie byli po żadnej z tych stron? Aha w tym czasie po ulicach Elbląga spacerował też Janusz Kłosiński, na ale on stał po stronie ZOMO, więc się nie liczy, bo był także w szarym kolorze.

szroburylury