UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Kochani rodzice, smutne te Wasze komentarze i przykro się robi, ale jedno jest pewne jestem nauczycielem bo uwielbiam pracę z dziećmi/młodzieżą. To bardzo fajni młodzi ludzie-nie Wy, tylko ONI. Szczerzy, radośni, otwarci i nawet ci uczniowie, którzy sprawiają problemy potrafią świetnie się ze mną dogadywać. Czasami przychodzą się wygadać, ponarzekać. .. .i to na Was!! Nigdy nie powiedziałam na rodzica nic złego, wręcz przeciwnie szukam pozytywów-choć z relacji dziecka wynika, że ten rodzic to truteń, pijak, lub neurotyczka, wiecznie wymagająca itd. Uczę trudnych przedmiotów, nie zadaję prac domowych-to bez sensu (są ściągane, albo sami ganiacie dzieci na tysiące zajęć dodatkowych i nie mają już na nic czasu). Jestem przeciwna korepetycjom-jak się pytam dziecka po co na nie chodzisz zawsze odpowiada "bo mama mi każe":) -czyli nic z tego nie będzie. Jak uczeń ma problem w nauce (nie olewa, nie jest leniem) to zostaję po pracy i się uczymy razem. Mam sukcesy w nauczaniu-laureaci, finaliści konkursów. Nie rozumiem czemu tak na nas plujecie. Mam zarabiać mało bo inni mają mało?Dlaczego wysyłacie mnie do marketu- studiowałam tyle co lekarz czy prokurator. Nie chcę się użalać, raczej boli mnie Wasza obłuda. Smutne to.
anna78