UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
@RobertKoliński - i to jest bardzo niebezpieczna definicja, bo daje ogromne furtki do wprowadzania cenzury i kneblowania wypowiedzi na poziomie myśli (co ma doprowadzić do tego, żeby człowiek z czasem sam siebie cenzurował ze strachu przed byciem uznanym za "hejtera" i wynikającymi z tego konsekwencjami - zwłaszcza jeśli takie rzeczy będą wyłapywały algorytmy, tak jak to się dzieje np. na Facebooku). Jeżeli ktoś komuś grozi śmiercią lub pobiciem - to jest na to paragraf w KK. Wszystko inne jest mętne, umowne i autorytarne. Znamienne jest, że właśnie takie osoby jak wy zawsze uważają się za kompetentne w ocenianiu, co wynika z nienawiści, a co nie, jakbyście siedzieli innym w głowach. Ja stoję na stanowisku, że jeżeli coś jest tępym i bezpodstawnym wyzwiskiem, to po odbiorcy zawsze ścieknie to jak po kaczce. Jeżeli ktoś się o takie rzeczy oburza i chciałby karać - to znaczy, że chyba "coś jest na rzeczy", że trafił w czuły punkt. I oto cała tajemnica walki z "hejtem". Kłamstw i oszczerstw się nie ucisza, tylko prostuje. Ucisza się za to niewygodne prawdy.
qazwer