UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przeciętnego Kowalskiego krew zalewa jak słyszy o strajku nauczycieli i nie ma się czemu dziwić... Jaki jest argument nauczyciela żądajacego podwyżki i to o 1000 zł!? Odpowiedź mojej bratowej nauczycielki: "bo w internecie napisali że w Lidlu zarabiają 3000 zł"... To, że wiadomości w internecie mogą być wyssane z palca, a nawet jeśli jest to prawda to prawdopodobnie podane wynagrodzenia są średnią z wszelkimi dodatkami jak np. nadgodziny i to z pewnością brutto czyli netto ok 2100... Zaś moja kochana bratowa pokazała mi swoje konto na którym przelewy łącznie, oddzielnie podstawa i dodatki opiewały na kwotę 2900 zł. Jej staż pracy wynosi 5 lat. Oczywiście pracy w lidlu po min. 8 godzin często fizycznej połączonej z odpowiedzialnoscia za kasę nie można porównać do bardzo ciężkiej pracy nauczyciela. Rzadko kto po studiach ma takie wynagrodzenie a już nikt pracujący na pół etatu. Co roku otrzymuje podwyżkę podstawy i dodatku stazżowego... Moje argumenty były niczym... A na zdanie maszv dwa miesiące wakacji, ferie i wszystkie święta wolne! Usłyszałam że wolałaby mieć cztery tygodnie urlopu ale wtedy kiedy chce... Ciekawe..
Monio