UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Artykuł bardzo tendencyjny. W zasadzie autor zinterpretował materiały z IPN pod własną koncepcję. W rzeczywistości ten Szef Urzędu w tamtych latach był jednym z rozsądniejszych oficerów. Dość często podejmował decyzje ograniczające prześladowania wobec rozpracowywanych środowisk, a także starał się, aby podległy mu personel stosował realne podejście do spraw operacyjnych. W efekcie w czasie jego kierownictwa spadła liczba aresztowań co spotkało się z krytyką jego przełożonych, stąd takie dość negatywne opinie w materiałach dotyczących jego służby. Był lubiany przez podwładnych, gdyż cenił ludzi, rozumiał ich problemy i wątpliwości natury służbowej. Szkoda, że autor tak tendencyjnie podszedł do tego tematu. Nie wszyscy w tej instytucji byli kanaliami czy też ludźmi bez godności. We wszystkich ocenach historii należy zachować obiektywizm, bo inaczej potomni otrzymają mity i przekłamania. Ta zasada musi też obowiązywać w badaniach nad trudnym okresem PRL, a stalinizmu w szczególności.
Staryubek