UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Osiedle za Politechniką. 4 lata temu. Jadę sobie samochodem. Chodnikiem po mojej lewej rowerami jedzie 3ka kilkuletnich dzieci. Skręcają w prawo, na drogę dla pojazdów, wykonują łukiem zakręt o 180 st. .Dwoje pierwszych dzieci przejechało o metr od samochodu, 3cie- dziewczynka odwróciła się za siebie. Zatrzymałem sie, nawet wrzucałem wsteczny. JEB, przeleciała mi po samochodzie. Dziecku nic (nie pamiętam czy miała kask i ochraniacze), rower cały ale samochód. .. (pożyczony od brata). Uspokajam dziewczynkę, tłumacze że muszą przyjść jej rodzice, wzywam też policję (gdyby to był mój samochód, pewnie załatwiłbym to inaczej). Przyjeżdżają dość szybko, zjawili się tez rodzice dziecka. Zostaję poinformowany, że za zaistniałą sytuację zostanę ukarany mandatem w wysokości xxx zł (nie pamiętam) i 6 pkt. .Oczywiście odmawiam i proszę o sporządzenie wniosku do sądu z prośbą o zabezpieczenie do postępowania nagrań z kamer (pokazuję 3 szt. obejmujące rejon). Panowie mundurowi wracają do radiowozu z ojcem dziewczynki (matka musiała pilnie się gdzieś udać). Rozmawiają dłuższą chwilę. Proszą mnie do radiowozu. Pan mi z portfela wypłaca xxx zł (nieistotne) na lakier i to załatwia sprawę. Zostaje także ukarany o nienależyte sprawowanie opieki nad małoletnim. Kurtyna. Puenta? Ludzie, nie bójcie się policji i pamiętajcie o swoich prawach. ..
YhYm