UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

(. .. ) Robotnicy rolni zarabiali złotówkę dziennie, a gospodarstwa chłopów przypominały zachodnim dyplomatom skansen, czego nie zapomnieli odnotować w swych wspomnieniach np. rezydujący w Polsce Szwedzi. Polska arystokracja z kolei nie widziała nic złego w pławieniu się w dostatku, podczas gdy za bramami dworów ludzie żyli w skrajnej nędzy. Reforma rolna nie była inspirowaną przez Stalina „zbrodnią komunistów na polskich ziemianach i narodzie”. Jej przeprowadzenie podczas II wojny światowej obiecywało podziemie niepodległościowe, obiecywał też rząd w Londynie. Wykonały ją władze komunistyczne po prostu dlatego, że miały w Polsce realną władzę (dlatego nazywały się władzami). Oczywiście mogły dokonać tego delikatniej, lecz sam projekt parcelacji ziemi był unowocześnieniem archaicznych stosunków własności na polskiej wsi. Wbrew temu, co się dziś pisze, doprowadziła ona też do poprawy poziomu kultury i edukacji na wsi. Faktem jest, że przed wojną arystokracja w dworach miała biblioteczki i zbiory portretów rodzinnych, ale to władza ludowa skuteczniej zwalczała wśród chłopów analfabetyzm, niż kultywujący sarmatyzm ziemianie. (. .. )

RobertKoliński