UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jem słodycze i ogólnie to co chcę i dobrze się czuję taki jaki jestem. Szanuję oczywiście ludzi którzy dbają regularnie o formę i mają taki tryb życia że nie muszą wpadać w panikę po zjedzeniu pizzy. Śmieszą mnie za to sezonowcy, którzy od stycznia stąkają że do wakacji muszą schudnąć bo na plaży się trzeba pokazać, a po wakacjach znowu wpier... i tak w kółko. Wiem co to cheat meal, bywałem na siłowni, lubię owoce i warzywa a jestem gruby bo po prostu zdałem sobie sprawę z tego, że w życiu nie liczy się tylko to żeby się pare lasek za tobą na plaży obejrzało, a to czy jesteś szczęśliwy na codzień. Ja jestem. Zdrowie też dopisuje Gdybym miał sobie wszystkiego odmawiać i latać na siłownie co drugi dzień to bym albo oszalał albo się zastrzelił. Każdy lubi co innego, jeden pączki a inny jarmuż, ale żeby w tłusty czwartek wypominać ludziom że jedzą to na co mają ochotę, to już z lekka paranoja ;)
Gruby115