UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie zgodzę się z Panem, że II RP to kraj faszyzujacy, ale uważam, że zamach majowy był błędem i był szkodliwy dla Polski podobnie jak sprawa gen Zagórskiego i Jordana-Rozwadowskiego. Polacy popierali w ogromnej części swoje państwo i zdawali sobie sprawę z jego wad, ale to było państwo Polskie rządzone przez Polaków, a nie przez Sowietów. Robotnicy pracowali dla II RP poza komunistami, którzy sabotowali dostawy broni dla Polski w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Jak już kiedyś pisałem, mój dziadek był biednym chłopem z 1 para butów na rok, ale poszedł budować Stalową Wolę i woził cegły i piach konnym wozem na budowę tego kompleksu. No i powiedział, że porządny chlop i patriota nigdy nie poprze czerwonych. Fakt były prześladowania czy zamieszki zw z chłopami i robotnikami, zginęli nawet ludzie i to jest zle, ale Polska się odbudowywała po 123 latach grabieży i niewoli, po I wojnie światowej, w której też zginęło ok miliona Polaków i po wojnie polsko-bolszewickiej, do tego powstania i otoczenie przez wrogie państwa, napad Czechosłowacji na nasze Zaolzie i zbrodnie wojenne dokonane tam przez Czechoslowaków. To wszytko utrudniało rozwiązanie wielu problemów, ale Polska sobie wtedy radzilia i się rozwijała. Pozdrawiam. Wiele z tych strajków to były sowieckie spiski. A przecież Watykan to nie okupant, bo większość Polaków jest chrześcijanami. Jak nie katolikami to prawosławnymi i protestantami, są też inne odłamy jak kosciół polskokatolicki.
Zen