UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To proste. Zamierzam dokupować ziemię jeszcze ile się da. A do tego miliona trzeba doliczyć wzrosty cen, w końcu inflacja podstępuje i produkty będą coraz droższe. Jak pszenica w latach 90 kosztowała 400 zł, a dzisiaj 800 ponad. Za 20 lat kiedy będę miał ok 50 lat to może kosztować 1500 za tonę, wtedy ten milion będzie dużo mniej warty niż dzisiaj. Czytam po pracy. Wie Pan, że dzisiaj już się nie kosi kosą i nie młóci cepem? Jest mechanizacja. Ciągniki, dojarki, to ułatwia i przyspiesza pracę, skoro Pan zna wieś to wie Pan jak to się robi. Maszyn są coraz większe i przyspieszają pracę. Podam taki przykład, kiedyś 2 moich znajomych oralo pole. 1 po miedzy, drugi dalej. Ten po miedzy orał 18 ha deutz fahrem 140-150 KM, a drugi orał 1,8 ha władimircem T25 czyli ciapkiem rosyjskim. No i razem zaczęli i razem skończyli- moc maszyn robi różnicę. A zysk to zamierzam mieć z krów i mleka raz, sprzedaży bydła, z warzyw i sprzedaży bezpośredniej czosnku naturalnego polskiego, ogórków i ziemniaków. Plus zboże i bobik na zmianę No i trochę uslug w żniwa. Najwięcej da się zarobić na koszeniu pół kombajnem-300- 400 zł/godzina, lub tyle samo od ha. W zależności od wlk kombajnu. Niech Pan sobie policzy ile wynoszą dopłaty, ceny mleka i warzyw i wydajność, one będą szły do góry. 100 ha to ok 90-100 tys. dopłat za samą ziemię. Plus do tego dopłaty do bydła max 12 tys. zł

Zen