UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Marian Sawicz nie zginal od przypadkowej kuli to bzdury ja bylem bezposrednim swiadkiem stalem trzy metry za nim z suki poleciala seria on dostal z pierwszego pocisku bylem z kolegami ktorzy byli tez swiadkami tego zbrodniczego incydentu slyszalem tylko swist pociskow gdybym sie o krok trzy metry za nim wychylil oberwal bym i ja Sylwester Malicki opisuje bzdury o przypadkowej kuli to byla zamierzona zbrodnicza akcja

swiadek