UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Trzask łamanego opłatka Mokrą ręką od łez wzruszenia biorę opłatek do ręki patrzę na stół pusty talerz znowu zabrakło czyjegoś głosu. Płoną świece cienie zmarłych krążą wokół nas patrzę na puste krzesło w podświadomości widzę drobną postać matki. Migają świece odurzający zapach choinki dopełnia całości słychać trzask łamanego opłatka i ciche życzenia. Widzę przeszklone oczy ściśnięte gardła powtarzają krótką formułkę życzeń tą samą od lat stół kusi swym wyglądem. Zamyślone postacie siadają do stołu Słyszę piękną kolędę, Wśród Nocnej Ciszy próbuję otworzyć usta lecz łzy nie pozwalają mi śpiewać. Kolorowe bombki wolniutko obracają się na gałązkach są piękne w kolorach tęczy widzę w nich odbicia naszych twarzy. Pod choinką kolorowe prezenty zmyślnie zapakowane kuszą swym wyglądem są tajemnicze i przyciągają nasz wzrok. Znowu przybył nam kolejny krzyżyk wieczerza rozwiązuje języki bicie serca zwalnia i daje się słyszeć cichy drżący śpiew kolęd. Dogasają emocje świece płoną migając słychać donośne bicie dzwonów to kolejna pasterka to kolejny rok. Henryk Siwakowski