UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Uważam, że w obecnych czasach Polsce nie jest potrzebna armia z poboru. A jeśli nawet, to nie tak duża, jak w tej chwili. Dziewięć miesięcy to i tak za mało, żeby człowieka nauczyć wszystkiego, co żołnierz powinien umieć, więc powoływanie młodych ludzi na przeszkolenie, które im się do niczego nie przyda, to strata czasu i pieniędzy. Obecnie nie prowadzi się już terytorialnych wojen dużymi związkami taktycznymi, poza tym ani Polska, ani żadne inne państwo europejskie nie prowadzi wojny zaczepnej, więc utrzymywanie staromodnej armii jest bezsensem, bo ani nie ma kogo atakować, ani przed kim się bronić. Stojące obecnie przed wojskiem nowe wyzwania, takie jak zwalczanie terroryzmu, utrzymywanie pokoju i stabilizacji oraz zdobywanie informacji mających znaczenie dla obronności i zabezpieczanie ich przepływu, wymagają wykwalifikowanych, zawodowych żołnierzy, nie zaś oderwanych od cywilnego życia młodych ludzi, którzy w garnizonach grzeją ławy, a na poligonach ćwiczą jedynie naparzanie z "kałaszy" do nieruchomych tarcz i bieganie...
Loucipher