UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To nie spalane śmieci śmierdzi tylko najnormalniej śmierdzi spalany węgiel. Kiedyś ludzie myśleli że to taka normalka śmierdzący dym ze spalanego węgla, sama tak myślałam. Jak był mróz to ludzie mocno kotłowali i smród był taki na ulicach gdzie palili w piecach, a człowiek myślał że to nic nie szkodzi. Teraz jak świadomość ludzi wzrosła to wszystko bardziej odczuwamy. Kiedy jest mróz i nie daj Boże brak wiatru to w Elblągu stan powietrza krytyczny, jak tylko cieplej, to mniej kotłują i zaraz powietrze czyściejsze, choć ruch samochodowy taki sam. Niestety opalanie węglem to jest najgorsze zło, bo bardzo powszechne. W Kanadzie po 2020 roku nie będzie można nawet palić w kominkach drewnem. Trzeba póki co centralizować zaopatrzenie w ciepło ( przyłączać te stare chałupy i osiedla starych i nowych domków do sieci miejskiej), bo elektrociepłownia ma wysoki komin i elektrofiltry i powinna sukcesywnie wycofywać się z węgla. Energetyka w Polsce oparta tylko na węglu to katastrofa dla ludzi, ciężkie choroby. Popatrzmy na sąsiadów zza Odry i kopiujmy działanie które doprowadziły u nich do czystego powietrza, choć gospodarka jest kilkakrotnie lepiej rozwinięta.