UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Mają autorzy listu rację - przygotowanie elbląskich uroczystości z okazji 11 Listopada to była organizacyjna porażka. Śpiewanie "Roty" zapowiedziane na 12.15 przesunięto o 45 minut, bo ważniejsze były przemówienia i apele poległych. Oraz składanie kwiatków przez oficjeli. Część zmarzniętych ludzi uciekła już przed śpiewaniem. Nagłośnienie 4 małymi kolumnami spowodowało, że ludzie w 10 rzędzie już nic nie słyszeli. Mikrofon bezprzewodowy przerywał więc było zabawnie. Brak był jakiejkolwiek orkiestry, choć mundurowych spędzono cały zastęp. Gadanie urzędasa trwało 15 minut, sam zaś apel poległych (!) kolejne 12 minut. Na "dekorację" w postaci pociągu dla dzieci, to najlepiej spuścić tylko zasłonę milczenia. To tylko kilka przykładów urzędniczego świętowania.
RobertKoliński