UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dla Was to był ksiądz Mieczysław, proboszcz, kapelan. .. Dla mnie Mieciu, Mietek, troszeczkę starszy sąsiad "zza płota". Chodziliśmy, jako dzieci, codziennie z kanką po mleko do jego rodziców, moja mama uczyła go czytać i pisać w malutkiej szkole w Grodźcu. Zawsze grzeczny, uprzejmy, poukładany, pomocny. Brat mojego Przyjaciela Zbyszka, Pawła, Rysia i Grażyny. Urodził się po to, żeby służyć ludziom i, z tego co czytam w Waszych komentarzach, służył dobrze. .. Pamiętam jakby to było dzisiaj, maj 1992 roku, jak wszyscy, cała wieś, ustrojoną drogą (a było to dobre 3 km) prowadziliśmy go do naszego małego kościółka pod Zamkiem Grodziec, na jego pierwszą w życiu mszę, pamiętam jego "wesele" tuż po tej mszy, w Zagrodnie. .. Jego matka i ojciec płakali ze szczęścia. Teraz znów płaczą i. .. Przyszło go znowu prowadzić, odprowadzić, w ostatnią drogę. Daleko od domu, Syna mojej Ziemi oddać do innej, obcej ziemi. Dla mnie obcej a dla Miecia, teraz jego ziemi. Chociaż nasze drogi rozeszły się na lata, dawno temu, dziękuję Mietek, dziękuję za to, że przyszło mi żyć w tych samych czasach w których Ty żyłeś!