UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Też byłam członkiem komisji, z tą tylko różnicą, że tzw. nocnej. Nie mam takich doświadczeń, jak autor artykułu, jeśli chodzi o pracę komisji. Od samego początku przebiegała sprawnie. W jednym się zgadzamy, oczekiwanie na telefon od przewodniczącego, że wszystko jest w porządku z protokołami i można opuścić lokal wyborczy to jakaś porażka. Od godziny czwartej rano do prawie wpół do ósmej. Może osoby odpowiedzialne za taką sytuację wezmą wszystkie opinie pod uwagę w celu usprawnienia tego, co czeka nas 04.11.2018 r

1966