UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Panie Sebastianie, niepotrzebnie pisze Pan, że pracował ciężko za 300 złotych brutto. Dieta dla pracownika komisji wyborczej NETTO = BRUTTO. A więc otrzyma Pan (bądź już odebrał w kasie UM) te 300 złotych netto/brutto. Ja też pracowałam w komisji, tyle że nocnej. Nie jest to lekka praca: zmęczenie (w domu byłam o 6 rano), procedur mnóstwo i w takich warunkach o pomyłkę nietrudno. Dodatkowo pracowaliśmy w zmniejszonym o 2 osoby składzie (nie zgłosiły się). Ale ogólnie moje wrażenia są pozytywne: wszyscy pracowali solidnie, nikt się nie wymigiwał, wszyscy życzliwie do siebie nastawieni, choć zmęczenie i nerwówka o 3 nad ranem też były. Wszystko jest kwestią nastawienia, jak ktoś przyszedł mankamentów i problemów szukać, to z pewnością je znajdzie. Ja też byłam ciekawa, jak to wygląda od środka. W sumie, to pożyteczna lekcja demokracji. Przekonałam się, że sfałszować wybory (przynajmniej na poziomie obwodowej komisji wyborczej) - jest bardzo trudno;-) A członkom (a zwłaszcza przewodniczącym) komisji zalecam wcześniejsze zapoznanie się z Uchwałą PKW. Jak się to przeczyta ze zrozumieniem (a da się, naprawdę), to i praca będzie inaczej wyglądała i chaosu nie będzie. Pozdrawiam, do zobaczenia 4 listopada :-)

wiewiór