UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
(. .. ) Dla Elbląga i jego skostniałej, przebrzmiałej w zasadzie, starej lewicy ratunku już nie ma i musimy się pogodzić z faktem, że na 5 kolejnych lat stał się on areną kato-prawicowej hucpy (symbolem tego upadku był przegłosowany w 2016 roku jednogłośnie w Radzie Miasta haniebny patronat św. Mikołaja (!), gdzie pomimo 4-osobowej reprezentacji SLD-owska kato-lewica podniosła grzecznie i bez sprzeciwu ręce w głosowaniu za tym kościelnym idiotyzmem w hanzeatyckim mieście, które przez niemal 800 już lat bez żadnego cudacznego patrona się obywało), jednak dla lewicy w Polsce nadzieja wciąż jest. Trzeba tylko wznieść się ponad wzajemne animozje i zachowując nawet pewien zdrowy dystans, ale jednak zacząć współpracować, bo alternatywą jest wyłącznie Polska konserwatywno-złodziejsko-brunatna, klęcząca przed klerem z faryzejskim uśmiechem Schetyny i zacierająca radośnie na tę okoliczność lepkie ręce arcy-szalbierza z Torunia. A takiej Polski wciąż jeszcze nie chcą miliony, które w tych wyborach alternatywę dostały może i mądrą, może i świeżą oraz programowo słuszną, ale niestety tragicznie rozdrobnioną. Wyciągnijmy z tego wnioski, zanim będzie za późno. "
RobertKoliński