UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Powtarzam to od dawna - ten sposób wykorzystywania uczniów i ich rodziców do "organizowania" sobie środków miejskich na projekty, które miasto powinno finansować z innych, budżetowych źródeł, bynajmniej nie z Budżetu Obywatelskiego, jest skandaliczną szkołą zepsucia, korupcji, kolesiostwa i kumoterskiego załatwiactwa (mówiąc wprost, to przekupywanie dzieci pizzą do załatwiania funduszy z BO nazywa się łapówkarstwem). Wstyd i hańba, że w Elblągu wciąż ten system funkcjonuje w taki sposób, pomimo naszych wieloletnich apeli i monitów do władz miasta. I dlatego uważam, że elbląski Budżet Obywatelski należy w obecnym kształcie wyłącznie bojkotować oraz nagłaśniać jego bezdyskusyjną patologię. Ciekawostka - dyrektorem tej szkoły (SP 11 w Elblągu) jest szef kampanii wyborczej obecnego prezydenta Witolda Wróblewskiego i kandydata na kolejną kadencję, pan Bogusław Milusz, również kandydat (jako dyrektor instytucji miejskiej, zauważmy przy okazji) KWW WW do Rady Miasta. Czy to jest moralny sposób (zwłaszcza u osoby, która powinna dawać przykład młodemu pokoleniu) prowadzenia kampanii samorządowej i uczciwa wyborcza konkurencja? Wnioski niech każdy wyciągnie sobie sam, najlepiej już 21 października przy wyborczej urnie.

RobertKoliński